No i pasja fotograficzna minęła,chyba dlatego że nie cierpię paskudnej pogody i na jakiś czas piękno przyrody minęło ,jak dla mnie.Teraz żeby za często nie wychodzić na zimno zabrałam się za rzeczy które majstruję w domowym ciepełku,a mianowicie wyrabiam takie tam sobie świeczniki z masy solnej.Zawsze ciągnęło mnie do plastycznych rzeczy,i teraz nie dość że ja się spełniam to i dzieci mają radochę z lepienia swoich "ufoludków".Lepionki może nie są najpiękniejsze,ale są MOJE,WŁASNORĘCZNE.Pokażę parę przykładów,a może komuś się spodobają.